Czy Pismo Święte uczy o Trójcy

Czy Pismo Święte naucza, że człowiek ma nieśmiertelną duszę?

Większość antytrynitarzy, a możliwe że wszyscy, zaprzeczają niebiblijnej nauce o nieśmiertelności duszy. Nie wierzą w nią również niektóre kościoły trynitarne jak dla przykładu Adwentyści Dnia Siódmego. Dlaczego?

Dlatego, że zwrot „dusza nieśmiertelna” nie wywodzi się z Pisma Świętego, ale został zapożyczony od greckich filozofów takich jak Platon.  W przeciwieństwie do tej helenistycznej nauki, według której psyché (dusza) jest niematerialna, niewidzialna i nieśmiertelna, Pismo Święte wykazuje, że zarówno greckie psyché, jak również hebrajski néfesz  oznaczają coś, co jest materialne, namacalne, widzialne i śmiertelne a mianowicie człowieka.

Pismo Święte informuje czytelników, że człowiek gdy został ożywiony tchnieniem życia przez Boga, wtedy stał się „duszą żyjącą”. Nigdzie natomiast w Biblii nie ma informacji , jakoby człowiek otrzymał od Boga „coś” niematerialnego, co żyje po śmierci ciała.

W Biblii słowo néfesz pojawia się po raz pierwszy w Rodzaju 1:20. W piątym dniu stwarzania Bóg powiedział (Wujek):

„Rzekł też Bóg: Niech wywiodą wody płaz dusze żywiącej, i ptastwo nad ziemią pod utwierdzeniem nieba.”

Dokładnie to samo hebrajskie słowo  „dusza żyjąca” (néfesz chajjáh), którym opisano tu zwierzęta, zostało użyte w stosunku do Adama. Gdy Bóg ukształtował go z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza dech życia, „człowiek stał się duszą żyjącą” (Rdz 2:7).  Jak z tego wynika człowiek nie dostał duszy …. ale się duszą stał.

Słowo Boże w sprawozdaniu o stworzeniu Adama podaje, że Bóg najpierw ukształtował z prochu ziemi jego ciało. Aby jednak mogło ono żyć, potrzebne było uruchomienie procesu oddychania, krążenia jak również myślenia.  Tchnął zatem Bóg w Adama dech życia, inaczej mówiąc uruchomił w nim niezbędne procesy życiowe i Adam stał się duszą żyjącą. Co ważne również zwrot „dech życia” (neszamáh), o którym mówi Biblia, nigdzie w Biblii nie jest utożsamiany przez pisarzy biblijnych z duszą nieśmiertelną.

Jak to wynika z Kaznodziei 3:19 (BW)  człowiek nie różni się tym  tchnieniem nawet od zwierząt:

„ Bo los synów ludzkich jest taki, jak los zwierząt, jednaki jest los obojga. Jak one umierają, tak umierają tamci i wszyscy mają to samo tchnienie, Człowiek nie ma żadnej przewagi nad zwierzęciem. Bo wszystko jest marnością.”

Apostoł Paweł w w liście  1Kor. 15:45-47 przytoczył werset z Rodzaju 2:7 z którego wynika, że nic się nie zmieniło w rozumieniu tego czym jest dusza również w erze chrześcijańskiej:

„  Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem. Pierwszy człowiek z ziemi — ziemski, drugi Człowiek — z nieba.” (BT).

Pismo Święte NIGDZIE nie wspomina, że Adam otrzymał jakiś niematerialny i  niewidzialny pierwiastek, który miałby żyć wiecznie po śmierci ciała.

Badając temat duszy nieśmiertelnej, koniecznie trzeba również brać  pod uwagę …..  zamierzenie Boga względem ludzkości.

W jakim celu Bóg stworzył człowieka?

Bóg stworzył materialny ogromny wszechświat, przygotował do zamieszkania Ziemię i postanowił stworzyć na niej człowieka. W jakim celu?

Czy po to , żeby człowiek mógł przeżyć jakiś czas,  a następnie po śmierci poszedł do nieba?

Gdyby takie było zamierzenie Boga, żeby człowiek żył w niebie po śmierci ciała, czyż nie mógłby od razu Bóg stworzyć go jako anioła, tak jak to uczynił z tymi duchowymi stworzeniami ? Jaki byłby cel stwarzania ogromnego świata materialnego w założeniu, że nie będzie w nim żyła rozumna istota materialna?

Co ważne, Bóg poinformował Adama i Ewę, o czym czytamy w Rodzaju 2:16,17 (BT2), że jego życie jest darem i może zostać człowiekowi odebrane:

„A przy tym Jahwe Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: „Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania;  ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz

Adam i Ewa mogli żyć w tych rajskich warunkach, ale nie wolno im było spożywać z drzewa „poznania dobra i zła”, które symbolizowało prawo Stwórcy człowieka, do ustalania mierników dobra i zła.

I teraz ważne pytanie: Co się miało stać gdyby Adam i Ewa jednak spożyli owoc z zakazanego drzewa?

Czy mieli trafić do piekła lub czyśćca czy po prostu umrzeć? Adam z Ewą doskonale wiedzieli czym jest śmierć z obserwacji zwierząt. Bóg również nie pozostawił ich w nieświadomości co się stanie z nimi w chwili śmierci, mówiąc w Rodzaju 3:19 (BT2):

„W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!

Co miało stać się z Adamem po jego śmierci?  Wierząc temu co powiedział Bóg miał wrócić do stanu niebytu, obrócić się w proch. Czy Bóg coś wspomniał o jego rzekomej nieśmiertelnej duszy? Nie gdyż nauka o życiu po śmierci ciała wyszła nie od Boga …. ale od kogoś innego o czym czytamy w Rodzaju 3:1-4 (BT2):

„A wąż był najbardziej przebiegły ze wszystkich zwierząt polnych, które Jahwe Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: „Czy to prawda, że Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?” Niewiasta odpowiedziała wężowi: „Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli„.  Wtedy rzekł wąż do niewiasty: Na pewno nie umrzecie! „

Jak widzimy zarówno od Boga jak i Szatana padło zapewnienie „na pewno”. Jeżeli człowiek dalej żyje jako dusza po śmierci to rodzi się pytanie … Kto mówił prawdę? Bóg który mówi, że „na pewno umrą” czy Diabeł twierdzący „Na pewno nie umrzecie„.

Zakładając, że człowiek ma w sobie „nieśmiertelną duszę” Diabeł twierdzący Ewie „nie umrzecie”, miał w zasadzie rację, bo według jego słów człowiek dalej by żył pozbywszy się ciała w niebie lub piekle jako duch.

Niemniej karą za grzechy, zgodnie ze słowami Boga miała być śmierć, a nie wieczne cierpienia w piekle (zob. Rzym. 6:23 „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć …”).

Trzeba przy tym wyjaśnić czym właściwie jest śmierć. Czyż nie jest przeciwieństwem życia? Pięknie to wyjaśniono w Kaznodziei 9:5,10 (BW):

„Wiedzą bowiem żywi, że muszą umrzeć, lecz umarli nic nie wiedzą i już nie ma dla nich żadnej zapłaty, gdyż ich imię idzie w zapomnienie … Na co natknie się twoja ręka, abyś to zrobił, to zrób według swojej możności, bo w krainie umarłych, do której idziesz, nie ma ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości.

Śmierć jest więc stanem niebytu. Bóg ostrzegł pierwszych ludzi: „wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!„, ….  a nie, będziesz męczył się jako dusza w piekle! W sumie, Bóg (zakładając jako karę nie śmierć, ale wieczne piekło) okłamałby Adama, który nie byłby świadomy, prawdziwej grożącej mu kary!

Z przyjęcia wiary w duszę nieśmiertelną rodzą się jeszcze inne absurdy.  Przyjmując istnienie ducha nieśmiertelnego w człowieku powinniśmy być wdzięczni Adamowi i Ewie. Można by wręcz rzec … chwała im za grzech ! Dlaczego? Otóż grzesząc otworzyli w ten sposób ludzkości drogę do nieba – czyż to nie absurd?

Gdyby nie zgrzeszyli, ludzie żyli by w raju, a po ich grzechu awans do nieba?  Czy rozsądne jest, że poprzez grzech otworzyli drogę do nieba swoim potomkom (uwolnili zamkniętą w ich ciałach duszę).

Jeszcze raz postawię pytanie. Gdyby Bóg zakładał, że wcześniej czy później ludzie staną się duchami to jaki miałby cel stwarzania ogromnego materialnego wszechświata , przygotowania Ziemi do życia i umieszczenia na jej powierzchni ludzi?

Po co stwarzać ludzi jak mógł Bóg od razu stworzyć więcej aniołów (istot duchowych), którzy nie musieli przechodzić fazy wcielenia. Po co te cierpienia, głód, choroby morderstwa i wszystko z czym obecnie boryka się człowiek. Po przejściu w stan ducha te doświadczenia w niczym duchom nie będą w niebie potrzebne (duchy nie cierpią fizycznie, nie głodują, nie korzystają z ludzkich zmysłów, nie żenią się i nie wychowują dzieci.).

Podsumujmy rozważania z księgi Rodzaju. Adam i Ewa zostają stworzeni do życia na Ziemi.  Grzeszą jednak (chcą decydować co dobra a co złe tak jak Bóg) i tracą możliwość na życie wieczne oni jak również ich potomstwo.
W tym momencie Bóg daje  nadzieję na odzyskanie utraconej pozycji dla potomków Adama i Ewy zapowiadając przyjście Mesjasza, który złoży za grzech Adama ofiarę ze swojego ludzkiego życia.
Zbawienie to nic innego jak skorzystanie z ofiary naszego Pana umożliwiające powrót do życia.

W jaki sposób człowiek po śmierci może powrócić do życia?

Możliwością powrotu do życia jaką przedstawia Pismo Święte, jest nadzieja zmartwychwstania a nie „zbawienie dusz”!
Jezus jak czytamy w 1 do Koryntian 15:20  „zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli.„. Pismo naucza również w 1 do Tesaloniczan s 4:14 (BT2), że tak jak Chrystus,  tak również jego naśladowcy zostaną wzbudzenia z martwych.

„Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus istotnie umarł i zmartwychwstał, to również tych, którzy umarli w Jezusie, Bóg wyprowadzi wraz z Nim.”

A może dusza Jezusa, żyła po śmierci Jego ciała?

Biblia naucza, że Jezus umarł i trzy dni przebywał w grobie … i dopiero po trzech dniach wrócił do życia. W  Izajasza 53:12 (BW), proroczo czytamy, że Mesjasz – miał wydać swą duszę na śmierć.

„Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami.”

Czy gdyby jakakolwiek „część” Pana Jezusa żyła przez owe trzy dni gdy był „martwy”, to czy byłaby potrzeba Go „zmartwychwzbudzać – w duchu jak czytamy w 1 Piotra 3:18 (BW)?:

„Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu

Zwróćmy uwagę na zwrot „w duchu” wyraźnie mówiący, że Pan Jezus również w duchu został przywrócony do życia!

Czy wierzysz w to, że Jezus umarł, następnie przebywał martwy 3 dni w grobie, po czy Bóg wzbudził go z martwych? W Dziejach Apostolskich 3:13,14 BT czytamy:

„Bóg naszych ojców, Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba, wsławił Sługę swego, Jezusa, wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy postanowił Go uwolnić. Zaparliście się Świętego i Sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienie dla zabójcy. Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami.„

Zmartwychwstanie a nie dusza nieśmiertelna  jest fundamentalną nauką Pisma Świętego. Pisał o tym autor listu do Hebrajczyków 6:1,2 (BW)”

„Dlatego pominąwszy początki nauki o Chrystusie, zwróćmy się ku rzeczom wyższym, nie powracając ponownie do podstaw nauki o odwróceniu się od martwych uczynków i o wierze w Boga, Nauki o obmywaniach, o wkładaniu rąk, o zmartwychwstaniu i o sądzie wiecznym.”

W założeniu osób wierzących w życie ducha czy duszy po śmierci ciała, …  zmartwychwstanie w zasadzie  jest niepotrzebne. Jeżeli człowiek żył na ziemi godnie i poszedł do nieba, po cóż miałby zmartwychwstawać? Jaki wg ciebie jest cel zmartwychwstania umarłych jeżeli ich dusze są już w niebie?

A przecież jak powiedzieliśmy zmartwychwstanie to podstawowa nauka biblijna. W 1 Koryntian 15:12-18 czytamy:

 „A jeśli się o Chrystusie opowiada, że został z martwych wzbudzony, jakże mogą mówić niektórzy między wami, że zmartwychwstania nie ma ?
Bo jeśli nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie został wzbudzony;
A jeśli Chrystus nie został wzbudzony, tedy i kazanie nasze daremne, daremna też wasza wiara;
Wówczas też byliśmy fałszywymi świadkami Bożymi, bo świadczyliśmy o Bogu, że Chrystusa wzbudził, którego nie wzbudził, skoro umarli nie bywają wzbudzeni.
Jeśli bowiem umarli nie bywają wzbudzeni, to i Chrystus nie został wzbudzony;
A jeśli Chrystus nie został wzbudzony, daremna jest wiara wasza; jesteście jeszcze w swoich grzechach.
Zatem i ci, którzy zasnęli w Chrystusie, poginęli.”

Jak mogliby poginąć jeżeli  (wg. teorii nieśmiertelnej duszy) żyją nadal jako duchy (dusze)! Jedyne wytłumaczenie ostatnich słów z cytowanego fragmentu jest takie, że oni nigdzie poza ciałem nie żyją, ale oczekują na  wzbudzenie z martwych przez Boga!

Czy Pismo Święte naucza o śmierci duszy?

Jak już powiedzieliśmy nawet Jezus ofiarował na śmierć swoją duszę (życie). Przeczytajmy czego na  temat śmierci duszy uczy nas księga Ezechiela 13:19 (BW)

„Bezcześcicie mnie u mojego ludu za garść jęczmienia i kromkę chleba, zabijając dusze, które nie mają umrzeć, a zachowując przy życiu dusze, które nie powinny żyć, okłamując mój lud, który słucha kłamstwa. „

oraz tekst z Jakuba 5:20 BW

„Niech wie, że ten, kto nawróci grzesznika z błędnej drogi jego, wybawi duszę jego od śmierci i zakryje mnóstwo grzechów„

Czy jeżeli dusza byłaby „nieśmiertelna” to czy można by było ją „zabić”, lub czy trzeba by było ją ratować od „śmierci”?!

W Ezechiela 18:4 czytamy (Wujek):

” Oto wszystkie dusze moje są: jako dusza ojcowa, tak i dusza synowa moja jest: dusza, która zgrzeszy, ta umrze.”

Warto zauważyć, że wbrew powszechnej w wielu kościołach nauce o nieśmiertelnej duszy, Biblia zarówno w Starym jak i Nowym Testamencie naucza o tym, że można ją zabić.

Nawet gdybyśmy wyrwali z kontekstu te dwa zwroty: „dusza nieśmiertelna” oraz „dusza umrze”, to w żaden sposób tych przeciwstawnych zwrotów nie da się ze sobą pogodzić!

Jeżeli zatem dusza umiera, to jedyną nadzieją dla człowieka jest powrót do życia dzięki nadziei zmartwychwstania!

 

Czego nas uczy wskrzeszenie Łazarza?

W Nowym Testamencie mamy wspaniały przykład negujący życie duszy po śmierci ciała. Zapewne jest nam znane sprawozdanie o wskrzeszeniu Łazarza.

Załóżmy dla potrzeb przykładu, że Łazarz posiada nieśmiertelną duszę i zobaczmy jakie niedorzeczności to za sobą by pociągnęło.

Czy Jezus wyświadczył by mu przysługę ściągając jego rzekomo nieśmiertelną duszę z nieba z powrotem do Jego ciała? Jeżeli Łazarz był w niebie – to czy nie byłoby to bez sensu?

Od trzech dni przebywa razem z Bogiem w Niebie, aż tu nagle ktoś wciska jego duszę z powrotem do ciała i każe mu jeszcze parę lat pożyć na Ziemi.

Co dobrego by uczynił Jezus swojemu przyjacielowi i dlaczego zapłakał wiedząc, że Łazarz przebywa w niebie?

Czyż nie powinien do Marii i Marty  rzec, twój brat Łazarz jest już z Bogiem w Niebie, cieszcie się,  nie powinniśmy mu przeszkadzać?

Warto również się zastanowić, czy po wskrzeszeniu z martwych, Łazarz opowiadał co się działo z nim po śmierci? Czy opowiadał o tym, że jego dusza była gdzieś poza ciałem. Czy opowiadał o spotkaniu z Bogiem? Nie! A na pewno byłoby to przeżycie godne opowiedzenia.

Nie koniec na tym, problemów technicznych związanych z istnieniem duszy nieśmiertelnej.

Czy zastanawiałeś się, co się dzieje z duszami dzieci, które umierają jako niemowlęta? Odpowiedź na to pytanie nawet dla kościoła stanowi nie lada problem.

Spróbujmy sobie bowiem wyobrazić duszyczki niemowlaków, nie umiejących jeszcze mówić i logicznie myśleć, a przebywających w niebie razem z Bogiem.  Co niby mają tam robić i kto przez wieczność będzie się nimi zajmował?

Nie wspomnę już o tych dzieciach, co kapłanowi nie udało się przed śmiercią ochrzcić . Te przebywają w tzw. limbusie (część piekła). Teorię „limbus puerorum” sformułował Tomasz z Akwinu twierdząc, że „dusze nie doświadczają mąk, ale też nie widzą Boga, doświadczając jedynie typowych dla dzieci przyjemności naturalnych”

Kolejny poważny problem związany z duszą nieśmiertelną, to istnienie miejsca mąk, czy niedogodności zwanego „piekłem”.

W  Biblii jednakże słowa (hebr. Szeol lub gr. Hades) tłumaczone w polskich przekładach na piekło, nie wskazują, że chodzi o miejsce męczarni.  Pismo Święte nie naucza o takim miejscu.

Bo czyż nie byłoby to dziwne, że za 50-90 lat życia na Ziemi, Bóg nieskończenie męczy ludzi lub skazuje ich na wieczne niedogodności?

Czy byłby to biblijny miernik sprawiedliwości Bożej? Czy chciałbyś, żyć wiecznie, będąc świadomym, że gdzieś tam ludzie są wiecznie męczeni, w tym możliwe że również twoi bliscy krewni?

Poza tym czy Bóg cały czas miałby utrzymywać przez wieki ludzi w takim stanie i żyć z tym tytułując się  jako Bóg miłości i wzór przebaczania?

I kolejne pytanie: Czy Bóg, czy może Szatan pilnowałby, żeby ludzie nieprzerwanie cierpieli za grzechy. Jeżeli Szatan byłby odpowiedzialny za utrzymanie piekła to w zasadzie spełniał by wolę Boga, a przecież jest jego przeciwnikiem. Cóż za absurdy powstają, gdy człowiek grzęźnie w filozofii platońskiej.

 

Jak widzimy, cała koncepcja duszy (czy nieśmiertelnego ducha) nie pochodzi z Biblii  podobnie jak niebiblijna nauka o Bogu w trzech osobach.  Niestety ojcowie kościoła zamiast naukami Jezusa woleli zająć się filozofią, chcąc dopasować grecką myśl do nauk Pisma Świętego.  Spełniły się w ten sposób słowa Pawła z Dziejów Apostolskich 20:29,30 (BT2):

„Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody. Nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą.

A co ty uważasz na temat duszy nieśmiertelnej? Chętnie wysłuchamy twojej opinii w tej sprawie.

7 Responses to Dusza nieśmiertelna

  • wszystko sie zgadza 100%,

  • Witam,
    a co w takim razie z wersetami 1 listu apostoła Piotra – 3,18 do 3,21,które to według interpretacji trynitarystów przekonują o nieśmiertelnym duchu Jezusa,który to żył(miał pełną świadomość) po śmierci cielesnej a przed zmartwychwstaniem i w którym to Chrystus „poszedł z poselstwem do duchów w więzieniu przetrzymywanych”(jakiekolwiek to duchy miało oznaczać tj.zmarłych lub demoniczne).

    Pozdrawiam

    • Proszę dokładnie zapoznać się z tym fragmentem.

      Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu. W nim też poszedł i zwiastował duchom będącym w więzieniu,„(BW)

      Z tekstu nie wynika, że Jezus poszedł przed przywróceniem do życia gdziekolwiek (był martwy, jeżeli nie to nie mógłby złożyć ofiary),. Wręcz przeciwnie, poszedł dopiero jak został „przywrócony życiu”. O żadnej zatem duszy ten tekst nie uczy. Co więcej w 20 wersecie czytamy, że w Arce zostało ocalonych tylko 8 dusz. Co się stało z innymi duszami (ludźmi)? Czyż nie zginęły.

      W przekładzie interlinarnym mamy do wyboru kilka opcji tłumaczenia:

      1Pt 3:18 Bo i Pomazaniec raz za grzechy* doznał cierpienia**, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was*** doprowadziłby do Boga, uśmiercony (dla) ciała****, ożywiony zaś (dla) Ducha*****, [* Inne lekcje zamiast „za grzechy”: „za grzechy za was”; „za grzechy za nas”; „za was za grzechy”; „za grzechy nasze”; „za nasze grzechy”; „za grzeszników”.] [** Inna lekcja: „umarł”.] [*** Inne lekcje: „nas”: bez „was”.] [**** Możliwe: „(w) ciele” lub „ciałem”.] [***** Możliwe: „(w) Duchu” lub „Duchem”.]
      1Pt 3:19 w którym* i (tym) w strażnicy duchom poszedłszy ogłosił, [* „w którym” – możliwe: „dzięki któremu”, „którym”.]

      Żadne z tłumaczeń nie upoważnia nas do wysnuwania wniosku, że po śmierci rzekoma dusza Jezusa żyła.

      Najważniejsze jest jednak to, że Pismo Święte ani w ST ani w NT nie uczy o tzw. „nieśmiertelnej duszy”.
      Proszę zastanowić się, czy Żydzi wierzyli w taką naukę czy raczej greccy filozofowie (nauka ta została przejęta z pogaństwa a nie z Biblii)

  • Przy okazji omawianego tematu duszy nieśmiertelnej i zmartwychwstania, aż się prosi o artykuł, który by wyjaśniał, czym jest Królestwo Boże, o którym uczył Jezus. Skoro bowiem nie istnieje dusza nieśmiertelna, a według Biblii człowiek został stworzony do życia na Ziemi, to znaczy, że życie wieczne ludzi jest możliwe. Co gwarantuje ludziom życie wieczne? I gdzie ostatecznie mają żyć ci, którzy dostąpią wybawienia na podstawie Jezusowej ofiary okupu? Kto będzie sprawował władzę nad ludzkością, żyjącą w nowym świecie na rajskiej Ziemi?

  • „Czy byłby to biblijny miernik sprawiedliwości Bożej? Czy chciałbyś, żyć wiecznie, będąc świadomym, że gdzieś tam ludzie są wiecznie męczeni, w tym możliwe że również twoi bliscy krewni?”

    I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie „BOGIEM Z NIMI”. I OTRZE Z ICH OCZU WSZELKĄ ŁZĘ, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już [odtąd] nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły».
    Nie twierdzę oczywiście, że się mylicie ale weźcie pod uwagę też inne wersety.
    „Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.”
    „A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”
    „Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?” Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».

  • witam zycie wieczne jet zyjemy umieramy w niebie jetemy i wracamy na ziemie dusza jet niemiertelna przeciez jezu zmatwychtal i byl niebie i my tez Anioly tez itnieja ale nie wszystkim ie ujawniaja tylko wybranym jestesmy warci niz wroble wszystkie wlosy sa policzone rodzimy ie i umieramy da boga jestesmy cos warci a tenn wiat czasami jest okrutny

    • Proszę dokładnie przeanalizować użyte w naszym wpisie argumenty. Napisała Pani, że Jezus zmartwychwstał. Proszę się zastanowić nad tym zwrotem „ZMARTWYCH wstał”. Pismo nie naucza, że wyszła z Jezusa dusza, która następnie powróciła do ciała … ale że Jezus powstał z martwych!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *