Czy Pismo Święte uczy o Trójcy?

Czy Jezus istniał zanim pojawił się na Ziemi?

Część antytrynitarzy jest zdania, że Pan Jezus nie istniał w niebie zanim pojawił się na Ziemi, ale druga część uznaje jego przedludzki byt w niebie.

Takie grupy chrześcijańskie jak: Unitarianie, Chrystadelfianie jak również duża część Braci Polskich  odrzuca preegzystencję Jezusa. Natomiast Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy czy Adwentyści Dnia Sobotniego, uznają, że Jezus żył zanim pojawił się na ziemi jako człowiek.

Są również zbory antytrynitarne, gdzie pozostawiono dowolność w interpretacji tego, czy Jezus żył czy nie żył przed przyjściem na Ziemię jak: Mesjańskie Zbory Boże. Pokazuje to, że temat jest dyskusyjny.

Nawet w łonie Braci Polskich nie było w tej kwestii jednomyślności. Nie przeszkadzało to jednak tworzyć jednej wspólnoty.

Przedstawiane argumenty przez obie strony są interesujące. Warto jednak osobiście zbadać z Biblią w ręku, wszelkie za, jak również przeciwne argumenty. Chcemy aby nie ludzka interpretacja wzięła górę, ale Pismo Święte.

Zachęcamy więc do zapoznania się z tą częścią antytrynitarian, którzy wierzą w przedludzki byt Jezusa.  Szanujemy i rozumiemy jednak osoby przedstawiające odrębny pogląd.

Temat jest trudny, i zarówno jedna jak również druga strona ma swoje racje. Ocenę pozostawiamy jednak czytelnikom.

Argumenty za  preegzystencją Pana Jezusa omawiamy szczegółowo we wpisie na blogu w tytule „Czy Jezus istniał przed przyjściem na ziemię?

Znajdziesz tam szereg wersetów, które dla grupy uznających tę naukę są przekonujące i zdają się kluczowe w temacie preegzystencji.

Będziemy wdzięczni za Twoje spostrzeżenia i komentarz do którego postaramy się jak najszybciej ustosunkować.

 

Subscribe
Powiadom o

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

19 komentarzy
Od najnowszych
Od najstarszych
Inline Feedbacks
Wyświetl wszystkie komentarze

Moi drodzy. Ogromny szacunek za Wasz wkład i tytaniczną, jak na moje oko, pracę by ludziom wierzącym przybliżyć nieco treść przepięknej księgi. Księga ta, w mojej skromnej opinii, jest kołem ratunkowym dla ludzkości, choć tylko ułamek promila do niej zagląda, co bardzo smuci.
Smuci także fakt, że niemal nikt nie czyta Biblii jako księgi historycznej i pokazującej prawdę o tym co się działo i dzieje oraz pokazującej m.in. przez niesamowitego człowieka Jezusa, gdzie jest Stwórca i jak go szukać i odnaleźć i jak po prostu żyć, a raczej jest odbierana jako kodeks do interpretacji.
Jestem zbyt głupi, by ważyć się pouczać, ale bardzo chciałem wyrazić swoją opinię.
Bez względu na to czy Jezus był wcześniej, według jednych, czy nie, wg innych, z pewnością jest prawdą, że pokazywał, jak nikt przed nim i po nim, drogę do Boga.
Tak. Tego, który nas stworzył, stworzył materię i życie. Dyskusje tego typu grożą popadnięciem w infantylizm i za chwilę mogą pojawiać się pytania o kolor oczu, długość brody czy włosów Jezusa.
Jeśli Jezus żył (preegzystował) wcześniej lub nie, co to zmienia?
Czy Jezus wchodził z kimś w spór na ten temat czy raczej wytykał błędy w życiu i pokazywał drogę?
Nie dajcie się, proszę wciągnąć w takie dysputy, bo w konsekwencji nie będziecie różnić się od innych religii, w tym tej ostatnio najbardziej nie lubianej KK.
Każdy werset rozbierany na czworo będzie tym co kiedyś powiedział Jezus: odcedzaniem komara a połykaniem wielbłąda.
Jezus nie wchodził w spory z faryzeuszami cytujac wers po wersie prawo mojżeszowe, tylko odpowiadał niejako cytując fakty, jak to było np. z królem Dawidem i chlebami w świątyni, czy też gdy wspomniał o słowach: ,,miłosierdzia chcę, nie ofiary!” Może warto przestać szukać informacji czy Jezus żył wczesniej czy nie, a zacząć z serca i każdy od siebie wprowadzać do swego życia zasady, które nam przedstawił?
To co mamy zrozumieć, przyjdzie samo. Gdyby Bóg nie istniał, to można byłoby się martwić, ale wiemy, że istnieje i wiemy, że bada serca. Gwarantuję, że każdy, bez wyjątku, gdy głęboko z serca będzie szukał Boga, a nie odpowiedzi na pytania dotyczące poszczególnych wersetów, taką odpowiedź dostanie nie zadając nawet pytań.
Tylko ci, którzy myślą, że wierzą takiej odpowiedzi nie muszą się spodziewać, bo po co im?
Nie cytuję celowo żadnych wersetów, bo jestem przekonany, że je znacie.
Kieruję to do wszystkich, do których tylko mogę dotrzeć.
Niech Wam Bóg błogosławi. 😊❤️

Drogi Krystianie, chciałbym odpowiedzieć na postawioną przez Ciebie kwestię: „Dlaczego Jezus, jeśli nie jest Bogiem, zmienia prawo?”. Admin dobrze Ci tutaj pisze, ale można powiedzieć więcej. Najważniejsze są oczywiście cytowane słowa samego Jezusa, że nie przyszedł znieść Prawa, ale je wypełnić – co to oznacza?

Prawo Boże nakazywało np. jako ofiarę za grzech złożyć baranka bez skazy. Chrześcijanie jednak nie składają baranków w ofierze, ponieważ Jezus był takim Barankiem za nasze grzechy. Bóg dając Prawo Izraelitom, myślał już o Chrystusie jako Baranku gładzącym grzechy świata, w Jezusie zatem dopiero spełnił się cały pierwotny zamysł Prawa.

Jezus Chrystus robi zatem dwie rzeczy:

1. Objawia pierwotny, duchowy, sens prawa Bożego.

2. Wypełnia Prawo, przynosząc nowe przymierze, które nie jest wedle Prawa, lecz łaski.

Rozważmy te punkty:
1. Prawo ma głębszy i szerszy zamysł niż jego literalne znaczenie. Np. Jezus naucza:
Mat. 5, 27. Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! 28. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.

Rozumiejąc dosłownie przykazanie „nie cudzołóż” oznacza jedynie współżycie cielesne z czyjaś żoną. Jezus jednak pokazuje, że Bóg chciał w tym przykazaniu zawrzeć szersze znaczenie. Nie chodzi zatem tylko o literalne cudzołożenie, lecz także o sprośne myśli, oglądanie pornografii itd. Dlatego Apostoł Paweł Pisze:

2. do Kor. 3, 14. Ale stępiały ich umysły. I tak aż do dnia dzisiejszego, gdy czytają Stare Przymierze, pozostaje [nad nimi] ta sama zasłona, bo odsłania się ona w Chrystusie. 15. I aż po dzień dzisiejszy, gdy czytają Mojżesza, zasłona spoczywa na ich sercach. 16. A kiedy ktoś zwraca się do Pana, zasłona opada.

Dlatego i psalmista powiada:
PS 118(119) 1, 18. Odsłoń oczy moje, a przypatrzę się dziwom zakonu (prawa) twego!

2. Jezus przynosi nowe przymierze.

Odkrywając prawdziwe, głębsze, znaczenie Prawa Bożego nietrudno zauważyć, że wszyscy będą według niego potępieni. Dlatego też Chrystus przynosi wyjście, w postaci łaski, odpuszczenia grzechów:

Dzieje 13, 38. Niech więc będzie wam wiadomo, bracia że zwiastuje się wam odpuszczenie grzechów przez Niego: 39. Każdy, kto uwierzy, jest przez Niego usprawiedliwiony ze wszystkich [grzechów], z których nie mogliście zostać usprawiedliwieni w Prawie Mojżeszowym.

Z Prawa Bożego (doskonale rozumianego) wynika bowiem jedynie, że każdy jest winny:

Do Rzymian 3, 19. I stąd każde usta muszą zamilknąć i cały świat musi się uznać winnym wobec Boga, 20. jako że z uczynków Prawa żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu.

21. Ale teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Proroków. 22. Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy: 23. wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, 24. a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie.

///
Reasumując:
Prawo Boże zatem dalej obowiązuje, liczymy jednak na ułaskawienie poprzez ofiarę Jezusa Chrystusa. By jednak je uzyskać, musimy być gotowi sami odpuść grzechy innym:

Mat 6, 14. Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. 15. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.

Masz zatem prawo żądać odwetu „oko za oko”. Masz również Prawo ukamienować żonę, jeśli cię zdradza, to nie grzech – ALE:

Do Rzymian 2, 1. Dlatego też nie możesz być wymówiony, wszelki człowiecze, który sądzisz; albowiem w czem drugiego sądzisz, samego siebie potępiasz; bo ty, który sądzisz, to samo czynisz. 2. A wiemy przecież, że wedle prawdy jest sąd Boży przeciw tym co takowe rzeczy się dopuszczają. 3. Czy więc myślisz, człowiecze, który sądzisz, tych, co te rzeczy czynią, a sam je czynisz, że ty ujdziesz sądu Bożego? 4. Czy bogactwami dobroci i cierpliwości i nieskwapliwości jego gardzisz? czy nie wiesz, że dobrotliwość Boża do pokuty cię przywodzi? 5. Lecz wedle zatwardziałości twej i niepokutującego serca skarbisz sobie gniew, na dzień gniewu i objawienia sprawiedliwego sądu Boga.

Wszystko to dokładnie wyjaśnia Jezus w przypowieści o niemiłosiernym dłużniku (Mat. 18, 23-34.). To nie tak, że sługa mający dziesięć tysięcy talentów długu, nie ma Prawa żądać spłaty długu od tego, który jest mu winny sto denarów. Dług jest długiem. Prawo nie ulega zmianie. Ma oczywiście niezbywalne PRAWO wtrącić go do więzienia za długi. Korzystając jednak z tego Prawa, potępia sam siebie, bo sam przecież też ma wielki dług…

Bycie chrześcijaninem oznacza więc między innymi świadomą rezygnację z własnych praw do odwetu, w nadziei, że dzięki temu Bóg również nie weźmie odwetu na nas.

Prawdziwym celem Prawa było uświadomienie grzechu, po to by mógł przyjść Jezus i za ten grzech zapłać, przynosząc usprawiedliwienie. Wtedy też Prawo wypełnia się w całości, kiedy uświadamiamy sobie, że jesteśmy winni i ofiary Chrystusa potrzebujemy.

Pozdrawiam serdecznie.

Do Rzymian 6, 15. Jaki stąd wniosek? Czy mamy dalej grzeszyć dlatego, że nie jesteśmy już poddani Prawu, lecz łasce? Żadną miarą!

Nie wiem pod tym artykułem zadać to pytanie dlatego zadam tutaj. W Ewangelii Mateusza Jezus podważa Boże prawo. Według niektórych może to zrobić gdy się jest prawodawcą więc jest Bogiem. Z drugiej strony, jeśli nie jest Bogiem dlaczego zmienia prawo.

Mat 5:38-39: „Słyszeliście, iż powiedziano: Oko za oko, ząb za ząb. A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi.”

Prawo Boże mówi inaczej.

II Mojż 21:24: „Oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę,”

Czy mógłbym prosić o wyjaśnienie tego zagadnienia? Ewentualnie skierować na właściwy artykuł bądź link do strony gdzie jest to wytłumaczone.

Nikt nie podważa że Jezus był, ale czy faktycznie był tym za kogo się uważał? Czy był synem Boga? Czy był Mesjaszem? Czy zmartwychwstał? Czy przez wiarę w Niego mamy życie wieczne po zmartwychwstaniu.

Jestem zainteresowany tym tematem. Prosiłbym o taki artykuł. A na maila proszę wysłać materiały i opracowania. Z przyjemnością się z nim zapoznam.

Last edited 3 lat temu by Krystian

Krystianie, praktycznie wszystko co kryje się w Twym pytaniu związanym z osobą Jezusa Chrystusa, również w kontekście historycznym – w bardzo ciekawy sposób (z podaniem obszernej bibliografi) omówione jest w książce : Lee Strobel „Sprawa Chrystusa”. Zachęcam Cię do zapoznania się z tą książką oraz do sprawdzenia podanych tam argumentów. Dla mnie są one bardzo silne i konkretne! Dla tych , którzy wolą oglądać (a nie czytać) podam też informacje, że w oparciu o tą książkę nakręcono też film o podobnym tytule .Pozdrawiam serdecznie.

Czy mają Państwo jakiś artykuł na temat tego, czy Jezus był postacią realną? Czy nie był przypadkiem zmyśloną postacią na poparcie chrześcijaństwa? Może coś podobnego w tym temacie?

Najwyższy jest ponad czasem, po prostu on jest permanentnie w czasie teraźniejszym, dlatego może wybrać co jest pierwsze co ostatnie. Nie bez kozery mówi o sobie Ja Jestem. Najwyższy nie mieści się w naszych umysłach i to jest piękne.

Henryk Suchecki pisze ->Co to znaczy przyszedł w ciele? Znaczy tyle, urodził się tak jak ja i ty. Bynajmniej ja nic nie pamiętam z czasów z przed swego zrodzenia, a ty pamiętasz?

musze tez przyznac ze i ja nie pamietam ale ja wierze ze Gal 4;4 znaczy wlasnie to ze Pan Jezus Chrystus przyszedl w ciele(poslany ), nadto -byl zabity zlozony w grobie ,wzudzony z martwych i odszedl tam gdzie byl pierwej do chwaly ktora mial zanim swiat powstal .
Czy mozna zarzucic Janowi ze skladajac swiadectwo o Pan Jezusie Synu Boga Najwyzszgo klamal w slowach >pierwej byl niz ja <

Rozumiem ze my ludzie ukladamy sobie plany ale zeby Wszechmogacy Bog mialby to robic jak my? miec w planie swojego Syna(Slowo) na tysiace lat pozniej od poczatku stworzenia ? dzieki ktoremu wszystko isnieje i przez ktorego my takze istniejemy ?
Czy mozna zarzucic Pawlowi ze rowniez klamal o tym piszac ?

Last edited 3 lat temu by Marian

Dyskutowałbym, że „niebo to nie miejsce ale stan ducha” jak Pan napisał. Biblia wielokrotnie mówi o miejscu zamieszkanmia Boga jakim jest niebo.

Kl_8:30 …. Ty zaś wysłuchaj na miejscu Twego przebywania w niebie. Nie tylko wysłuchaj, ale też i przebacz!

Psm_2:4 Śmieje się Ten, który mieszka w niebie, Pan się z nich naigrawa,

Dan_2:28 Jest jednak Bóg w niebie, który odsłania tajemnice

Mat_16:17 …, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

Mat_18:14 Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.

A co z tekstem w Dziejów Apostolskich Pan zrobi?

Dzieje 1:9-11 Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu.
Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach.
I rzekli: „Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba”.

Oczywiście trudno ustalić czym jest niebo. Możliwe, że to inny wymiar niż ten w którym my żyjemy, ale Biblia o takim „miejscu” mówi a nie „o stanie ducha”.

według apokalipsy każdy kto zwyciężył szatana, diabła mieszka w niebie,i może oglądać boże dzieła i Jego Chwałę, Pan Jezus był pierwszym człowiekiem który doświadczał tego permanentnie żyjąc tu na ziemi. Niebo to nie miejsce tylko stan ducha, Mając ducha świętego i będąc zwycięzcami, możemy doświadczać tego tu i teraz w swoim życiu o czym mówi Ap2, A3.
A jeśli tak to drzwi Nieba są dla nas otwarte jak mówi Ap4.
Po tym poznacie ducha Bożego: wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Mesjasz przyszedł w ciele, z Boga jest, (3) wszelki zaś duch, który nie wyznaje Jezusa, nie jest z Boga. Jest to duch Antychrysta, o którym słyszeliście, że przyjdzie, a teraz jest już na świecie. ” 1 Jana 4
Co to znaczy przyszedł w ciele? Znaczy tyle, urodził się tak jak ja i ty. Bynajmniej ja nic nie pamiętam z czasów z przed swego zrodzenia, a ty pamiętasz?